Cześć Wszystkim,
mam na imię Iwona i właśnie minęło 3 tygodnie od zauważenia dwóch kleszczy w moich biodrach. Nieźle się usadowiły, pewnie liczyły na dłuższy pobyt ale zostały usunięte po 4 dniach żerowania na mnie. Po wyjęciu ich nie został żaden ślad do czasu kiedy zauważyłam zaczerwienienie w miejscach ukąszenia. Początkowo myslałam, że to ślady po ukąszeniu komara, ale po 3 dniach rumień doszedł do wielkich rozmiarów ( średnica 15x10 cm) i wtedy skojarzyłam rumień z kleszczami.
Poszłam do lekarza i diagnoza brzmiała - borelioza.
Dostałam doxy 100 mg ( 2x 1 kapsułka) i zaczęłam czytać i szukać w necie.
I teraz pytanie - wyczytałam, że jeśli w miarę szybko po ukąszeniu wprowadzi się antybiotykoterapię to jest do wyleczenia. Pytanie brzmi - ile to jest "w miarę szybko" ? Czy to dzień czy może 3 tygodnie?
Bardzo proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam serdecznie, Iwona
