Z pewnością za mało. Jednak poważna część objawów typowo neurologicznych mi przeszła lub nie jest już tak bardzo dokuczliwa. Przy okazji chciałbym się zapytać o diagnostykę neuroboreliozy. Jak pisałem w moim przypadku było to podejrzenie neuroboreliozy po zwykłym badaniu neurologicznym. Nie zdecydowałem się na leczenie szpitalne z powodów znanych prawdopodobnie większości na tym forum. Po prostu, po tym jak zostałem potraktowany w szpitalu zakaźnym na początku leczenia, nie chcę mieć z tymi "lekarzami" nic do czynienia. Nie miałem nawet ochoty sprawdzać, jak zostanie potraktowane skierowanie z niepublicznej służby zdrowia.
Nie określałbym obecnego mojego stanu jako specjalnie ciężki, choć z pewnością przewlekły. Teraz, po 4 miesiącach od przerwania leczenia część dolegliwości wraca, choć może nie w takim natężeniu jak poprzednio. Przynajmniej na razie. To "ku przestrodze" tych, co chcieliby wyleczyć boreliozę miesięczną kuracją duomoxem.
Nie miałem jakichś strasznych objawów żołądkowych. Widocznie tak już mam

Pozdrawiam.
P.S.
Azytromycyna przemiennie (co 2 dzień) z tinidazolem.