Witam ponownie w nowym temacie.Czy ktoś miał może podobny przypadek.
Jak już opisywałam wcześniej " czy to koniec boreliozy " na podstawie wyników zostałam przeloczona doxycykliną i wlewami z bitraxenu.Nowe wyniki robione po 6 m-cą Weestern blot w klasie IgG i IgM wyszły ujemne.Czy to możliwe. W pobranym w szpitalu płynie mózgowo rdzeniowym stwierdzo podwyższoną cytozę / 14 / i boreliozę IgG - 0,367 BBU/ml oraz boreliozę IgM - 0,241 BBI/ml.Lekarz prowadzący uważa ,że to naprawdę koniec boreliozy, ale wszystkie koszmarne objawy pozostały.Czy to możliwe ,że jednak mam neuroboreliozę.Sam Neurolog był trochę zdziwiony i mówi że z badań wynika iż jedno wyklucza drugie. Pozdrawiam,

