Witam
jestem chory na boreliozę
a co gorsza, przez 10 lat chodziłem po lekarzach prosząc o pomoc, a oni twierdzili, że ból to wymysł mojej wyobraźni, że wyglądam na zdrowego, że jestem hipochondrykiem, a jeden powiedział że to problemy o podłożu psychicznym.
Wiele razy wspominałem o kleszczach, w końcu na moją prośbę lekarz pierwszego kontaktu dał mi skierowanie na badania w kierunku BB.
Lekarz specjalista zbił mnie z tropu, powiedział: "wynik jest fałszywie pozytywny, jesteś chory ale nie wiem na co, to nie jest borelioza, musisz iść do reumatologa". Tam oczywiście nic nie wyszło, a oglądając dzisiaj tamte wyniki, i porównując je z interpretacją testów W-B, ze strony dr W. widzę że już wtedy miałem BB na 100% ( prążek OspC "Wysoce specyficzny"). Ta niekompetencja lekarza sprawiła że teraz mam duże problemy z pamięcią, a z powodu bólu trudno mi jest zasnąć. Mogę spać tylko w określonej pozycji, w przeciwnym razie ból się bardzo nasila. Choć jestem młody to nawet krótki bieg jest dla mnie sportem ekstremalnym.
Pozdrawiam wszystkich
i życzę żeby nikogo nie spotkało to co mnie
