wg mnie da sie i nie jest to specjalnym problemem pod jednym warunkiem...
nie mozna pozwolic sobie na male grzeszki bo maly grzeszek prowadzi do kolejnego, troszke wiekszego a ten z kolei do jeszze jednego i tak sie to zapetla, ze czlowiek zaczyna mowic, ze "stara" sie przestrzegac diety
diete albo sie trzyma albo nie, ja polecam ta pierwsza wersje poniewaz moze ona zapobiec przerostowi drozdzakow i innych roslinek w naszym organizmie:) sam wytrzymalem bez grzeszku ponad 2 lata i jak na to teraz patrze to wcale nie bylo tak trudno, teraz nawet kwasne jablko jest dla mnie potwornie slodkie
