Witam,
ok. 2miesiecy temu byłam nad jeziorem i coś mnie ugryzło, długo lekceważyłam zaczerwienienie a później rumień, gdy zaczęło mnie to swędzieć w końcu poszłam do pani dermatolog, przepisała mi antybiotyki i tabletki na wspomaganie. Antybiotyki brałam przez 2tygodnie i czerwony rumień zanikł na jego miejsce przyszedł fioletowy. Byłam kilka dni temu na kolejnej wizycie i dowiedziałam się od dermatolog że to borelioza, i znów przez 2tyg musze brać antybiotyki...
Czy można boreliozę stwierdzić bez żadnego badania?
Tylko tak na "oko"?
Proszę o pomoc.

