Witam,
Właśnie zarejestrowałam sie na formum i już czują się lepiej tzn. w grupie raźniej. Mam stwierdzoną boreliozę. Kleszcza miałam w lipcu ale objawy jakie rejastruję i mnie niepokoją mam od dwóch a może więcej lat (więc moż ten kleszcz był juz wcześniej). Jest to ogólne osłabienie, bóle mięśni i zmęczenie niczym nie uzasadnione. Mam co prawda 40 lat ale bez przesady..... Szczególnie pogarsza mi sie mój stan jak jest lato i wysokie temperatury. Nie wiem czy to jakaś zbieżność. W chwili obecnej czwarty tydzień biorę doxycyklinę. Lekarz ogólny który skierował mnie na badanie (po tym lipcowym kleszczu) nie podejmuje sie dalszego leczynia . Mam skierowanie do zakaźnego ale tak wiele złych zreczy juz czytałam o ich sposobie leczenia..... Miałam namiary (maila) do Pani doktor Werbowy do Krakowa ale nie odpisuje. Może ktoś z Was ma telefon do dobrego lekarza. Może uda mi sie wyleczyć zanim mnie całkiem ta bakteria zeźre ;-) Acha mieszkam w Rzeszowie więc im bliżej tym lepiej. Pozdrawiam.
