Witajcie,
chciałabym poprosić Was o pomoc w takiej kwestii - jakie badania najsensowniej wykonać w celu kontroli po wyleczonej boreliozie? Mój narzeczony leczył się kilka miesięcy po przynajmniej 2-letniej chorobie i objawowo teraz jest ok ale jego lekarz zaleca mu kontrolnie co jakiś czas robić test ELISA. 2 razy było ok ale sama zaczęłam o tym czytać i wiem, że jest on mało skuteczny jesli chodzi o potwierdzenie boreliozy na początku (porównywany do rzucania monetą) - tylko jak to się ma do kontroli później? Czy warto go robić, a jeśli tak to jak często? Czy może w takiej kontroli wyjść fałszywie negatywny? Czy może jednak warto zrobić jakiś inny?
Dzięki.
