autor: michal.pirat » pt gru 23, 2011 12:43 am
No to z grzybem jakoś daje radę, wydaje mi się, że trzymam go na łańcuchu.
Dziś zakończyłem branie Metronidazolu po 10 dniach kuracji, pierwszego dnia noga zaczęła znowu boleć aj aj aj :(.
Drugiego i trzeciego dnia mocniej i poźniej coraz mniej. Dziś jeszcze coś czuje, efekt bez zmian tak samo przebiegało to z Tinidazolem... Sam nie wiem cholera, martwie sie tym ehh, miałem nadzieje że w czasie Metronidazolu wszystko będzie ok - nie jest chyba.
9 stycznia mam wizytę ciekawe co się dowiem...