autor: maniek8855 » czw lis 10, 2011 2:26 pm
Witam
Opisze swój problem w małym skrócie.
Latem byłem na rybach był to sierpień 2009r. Na ręku zauważyłem niewielkiego kleszcza, który niestety zdążył się juz wbić, ale go wyjąłem palcem, o kleszczu zapomniałem na jakieś 2 misiące w sumie mozna powiedzieć,ze nawet do chwili obecnej. Póżniej jakieś 3 tygodnie od momentu wbicia się kleszcza miałem nie miły wypadek, dosć solidnie przydzwoniłem głową o belkę w domu przy sprzątaniu ,od tego momentu miałem dziwne uczcucie drętwienia głowy w tylnej części głowy, cięzko mi to opisać, dodatkowo dochodziło takie mrowienie, pomyślałem,ze od uderzenia poszedłem do neurologa, a byłem u kilku w końcu zrobiłem ptywatnie tomografie, ale wyszło w porządku,jedynie niewielka torbiel pajęczynówki, która kmogłem mieć od urodzenia, jeden z lekarzy u których byłem powiedział,ze takie mrowienie drętwienie głowy moze byc od kręgosłupa wiec zrobiłem rezonans ale wyszło wszystko w porządku. Objaw drętwienia głowa utrzymywał sie około 3 misiecy, dodatkowo dołączyły stan lękowy i uczcucia osłabienia, kolejne podejrzenie nerwica, dostałem jakieś leki ale w końcu nic nie pomagało i sie zbuntowałem i zaprzestałem brania, dretwienie trwało od września 2009 dołączyły stan lekowe, uczcucie odizolowania od otoczenia, wyłączenie się, cięzko mi to określić, ale okropne uczcucie,jak robiłem zakupy w większym markecie to sie zastanawiałem co ja tu robię. Póżniej olałem sperawe, wmawiałem sobie,ze to na tle nerwowym, drętwienie głowy po około 6miesiacach ustąpiło, pozostały nieliczne stan lękowe, i czasami szumienie w uszach ale to najrzadszy objaw. Ale w zamian pojawiła się biegunka,ze rano pierwsze co robiłem to szybka wizyta w toalecie, ogólnie po za biegunką i bólami brzucha było lepiej.Następnie pojawiło się kołatanie serca i skoki cisnienia, tak minął rok 2010 w sumie już było lepiej ale wsyztskie opisane objawy pojawiały się ale nie były tak częste jak na samym początku, w sumei zdążyłem sie przyzwyczaić. Rok 2011 mijał pod znakiem skoków cisnienia, bólów w klatce piersiowej i rzadko ale również stanów lękowych i odizolowania, ogólnie były dni,że nie powininem prowadzić samochodu, czułem się jak pijany. Póżniej nastpił przełom biegunki odeszły, ogólnie czuyłem się dobrze, dobre samopoczucie trwało około 2miesięcy. Postanowiłem zrobic plombę w dziurawym w zębie (wrzesień-pażdziernik 2011), bo miałem opuchnięty policzek i brałem augmentin, dentysta spaprał robotę, poszedłem do innej dentystki dostałem lek dalacin c po którym nabawiłem sie zapalenia jelita, brałem metronidazol, który nie pomógł (czułem sie cały czas dobrze poza bólem brzucha, poantybiotykowym), następnie jakieś zioła, którę biorę do tej pory i bólów brzucha i biegunek nie mam. Ale niestety od jakiegoś tygodnia powróciły takie objawy:
-drętwienie głowy głownie na środku i z tyłu i uczcucie mrowienia
-zmęczenie (wcześniej też miałem ten objaw)
-dezorintacja, zagubienie, odizolowanie
-kłopoty z szybkim zapamiętywaniem, moze bardziej z konecntracją
-lęki, rzadko ale też się zdarza
-ile bym nie spał ciagle jestem zmęczony
-osłabienie wzroku jak spojerzę na zyrandol potrzebuję dobre 5min nim mroczki ustapią
-kołatanie serca i skoki ciśnienia
Przedwczoraj zacząłem na nowo rozpatrywać wszystkie możliwosci, co mi tak na prawdę jest, nigdy nie miałem problemów ze zdrowiem, zacząłem czytać i wiele osób posiadających takie objawy cierpi na boleriozę, od razu przypomniał mi sie ten kleszcz i skojarzyłem,ze pierwsze objawy pojaiwły się po około 30dniach od momentu ukaszenia,nerwice wykluczam bo próbowałem ja leczyć ale objawy szcególnie drętwienia głowy nie bardzo pasowały Pani psycholog u której byłem i w sumie nie cierpiałem na problem psychiczne. Jedyne co mnie martwi to brak zrozumienia ludzi, każdy mysli,ze sobie coś wymyślam,że jestem zdrowy,że wydaje mi sie,ze mam tysiące chorób itd. Dziś miałem pobraną krew i za tydzień możźe dowiem się cos więcej, proszę Was o pomoc, rady sugestie czy wyzej wymienione objawy wskazuja na bolerioze, szczególnie to drętwienie głowy, uczcucie takiego napięcia mięśni na głowie?
pozdrawiam Wszystkich