witam , proszę o pomoc

Jesteś nowy? Tu możesz się przywitać

witam , proszę o pomoc

Postautor: elzunia28 » ndz lis 07, 2010 10:46 am

Witam serdecznie

Mam na imie ela, mam 29 lat. Nie umiem poradzic sobie ze swoim stanem, szukam porady na forach, bo od lakarzy zadnych pomocy nie otrzymalam.
Moj dzien wyglada tak, wstaje rano i Już marze o tym, żeby była noc…Od 6 lat mecze się z bólami. Żadna choroba nie została zdiagnozowana. Może ktoś z osób już doświadczonych będzie mógl powiedzieć mi co powinnam zrobic.

Nie pasatam, żeby ugryzl mnie kleszcz, nie pamiętam zadnego rumienia.
Zaczęło się od bólów kolan, mięśni nóg. Siedziałam np., w autobusie i jak przyszło wysiadac mi na przystanku, bo z wielkim bólem musiałąm stawac na nogi,. (takie są moje pierwsze skojarzenia z bolami). Potem zaczelam mieć bóle całego ciała, czułam mięsnie, kości, stawy, osłabienie całego ciała. Kilka razy miałam takie silne „napady bólowe” : podwyżona temp,. Ciała, niemożności rusznia się, i takie dziwne drgawki ciała. Nocne napady raz goraca, raz zimna, tak na przemian. Teraz nie mam już takich napadów, tylko ciągle pogarszający się stan zdrowia z każdej strony…
- słaba odporności, a w sumie brak odporności,Choruję ciagle, z jednego pzreziebienia w nastepne. Z racji tego iż opracowuje z dziecmi, nie byłam w stanie chodzic d pracy.,Musiałam z niej zrezygnowac, gdyż łapałam od dzieci kazda infekcje.
- stany zapalne pęcherza , bole stawów biodrowych (takie jakby „ciągnące”)
- ciągłe bóle głowy, osłabienie, zawroty głowy, szumy w uszach, i takie Dione „ trząsawki” jak ja to nazywam…tak jakbym miała początki Parkinsona, VCzuje jak drży mi ciało…
- czuję tez ze mam jakby „splątaną mowę”, mówie niewyraźnie i ciągle zapominam słów. Ośmieszam się przy tym strasznie, bo zapominam najprostyych słów;
- przepuklina żoładka, bardzo wrażliwy żoładek..
- silne bóle na każda nawet najmniejsza zmiane pogody
- siilne bóle mięsia sercowego, jak stwioerdzila kardiolog sa to bóle opasujące , pyzatym szmery w sercu;
-deprecja, nerwica

I ogolne osłabienie. Nie wychodzeń nigdzie , meczy mnie spotkania ze znajomymi, wycieczki, o zabawach nie ma mowy…

Sama szukam przyczyny, bo lekarze mnie lekceważa, uważaja ze to moje wyimaginowane odczucia…Nie mam się do kogo zwrócic o pomoc..
Sama doszłam do tego, ze może być to borelioza, jednak wyniki badan na to nie wskazują.. Robiła, test Wester Blot w obu klasach, i nic nie wsyzło. Wiem, ze czasem trzeba powtarzac , ale to jest przerażające, te badanai sa drogie, jak wiec mam jest non stop powtarzac, Może wyjdzie cos za kilkunastych razem, może nie….

Co powinnam zrobic w tej sytuacji?Czy powtarzac Wester Blot?, czy od razu robic te badania Pcr??/
Dużo wiadmosci jest na temat badan boreliozy, jednak jakos ciezko mi je przyswoic, i sama nie wiem co powinnam dalej robic..Mam tez problem z przyswajaniem wiadmosci, nie umiem sama pokierowac swoimi decyzjami..Nie wiem , czuje się tak jakgdybym miała zmiejszony mózg…Mam problemy z pamięcią, pisaniem, uwagą…Dlatego ciężko mi tez podjąć jakas decyzje…proszę, błagam o pomoc o jakies sugestie. Zgory dziekuje io przepraszam za bledy. Ela
elzunia28
 
Posty: 1
Rejestracja: ndz lis 07, 2010 10:23 am

Re: witam , proszę o pomoc

Postautor: wojtekkk » wt lis 09, 2010 1:56 pm

http://www.razemztoba.pl/index.php?NS=s ... artyk=5985
przeczytaj ten wywiad i jeśli to faktycznie borelioza poszukaj lekarza na konsutlację
wojtekkk
 
Posty: 62
Rejestracja: sob mar 06, 2010 2:47 pm

Re: witam , proszę o pomoc

Postautor: Baśka65 » pt lut 11, 2011 1:13 am

Witaj!
Jakbym słuchała samej siebie. Od lekarza do lekarza. Prośby o badania - ignorancja. Przez rok leczyłam się u reumatologa - silne leki przeciwzapalne i przeciwbólowe. Wizyty u nefrologa - urografia (omal nie umarłam - takich cudów szpital jeszcze nie widział). Nowy reumatolog, do którego trafiłam przypadkowo, po 20 minutach odesłał mnie do swojej koleżanki - lekarza internisty, chorób jelit i zakaźnych w jednej osobie. Na swoim oddziale przebadała mnie dokładnie. Borelioza - znów wynik ujemny. Kolonoskopia - polipy na jelicie. Hospitalizacja po roku - usunięcie polipów - borelioza wreszcie dodatni. Co pół roku robię badanie w laboratorium szpitalnym (dojeżdżam 250 km). Gdy czuję się kiepsko lub wynik jest gorszy - umawiam się na wizytę do swojej lekarki. Mam pewność, że się mną zajmie, położy do szpitala, zleci właściwe leczenie (też miała boreliozę i wie, co to za paskudztwo). Na szczęście mam postać stawową boreliozy. Marzę o tym, by nie mieć nigdy postaci neurologicznej, bo wiem, co się dzieje z osobami, które jej właśnie doświadczyły.
Baśka65
 
Posty: 11
Rejestracja: pt lut 04, 2011 10:30 pm


Wróć do Przedstaw się

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości