Witam serdecznie. Mam na imię Kamil, jestem z Warszawy. Otóż, kleszcza miałem w 1998 roku pod pachą, to pamiętam, później bardzo możliwe,że był rumień, pamiętam natomiast,że po usunięciu kleszcza miałem brązowatą narośl. w 2002 roku, zdiagnozowano u mnie depresję bądź nerwicę, na którą leczę się do dzisiaj, bezskutecznie zresztą. Z czasem zacząłem czytać o boreliozie,oczywiście nie dramatyzując. Jednak większość objawów jakie posiadam,mogą wskazywać na boreliozę. Nigdy nie robiłem testów na borelię. I mam do Was tutaj pytanie. Po jakim czasie można wykryć czy jest się zakażonym? I jakim testem najlepiej?
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
