autor: Mazi0066 » czw cze 09, 2011 9:44 pm
Witam serdecznie, dwa lata temu coś mnie ugryzło(kleszcza nie miałam , stawiałam na końską muchę bo miałam dużego bąbla).Po ok 2 tygodniach wystąpił u mnie rumień.Zgłosiłam się do lekarza który stwierdził że to żylaki(ha ha ).Rumień rósł i rósł , znów lekarz w tym wypadku inny bo mój na urlopie.Stwierdził że to pewnie kleszcz i polecił badanie na boleriozę.Bingo.Skierowanie do szpitala w Koszalinie na zakaźny.Tam echy i ochy , dlaczego rodzinny nie wypisał antybiotyku , ok , dostałam Duomox na 3 tygodnie.Po leczeniu tak mniej więcej po miesiącu wizyta w szpitalu na zakaźnym.Dzień dobry , czy mała Pani jakieś bóle grypopodobne , nie , to jest Pani zdrowa, a kolejny test robimy -pytam ( był Elisa) nie, nie ma sensu bo ok 12 miesięcy od ugryzienia może wyjść i tak dodatni.Ok czuję się happy , jestem zdrowa.Mija dwa lata .ból potyliczny głowy ciśnienie w górę(mama takie ma to i pewnie ja) leki , jest dobrze .Zawroty głowy , ból brzucha , chęć wymiotowania (już minęło) i teraz co mnie zaniepokoiło,straszny ból ramienia po lekach i plastrach na rozgrzewanie przeszedł ale co , ból szyi i karku (pewnie 8 h przy komputerze , bo taką mam pracę ) tak jak b y moja głowa nie była w stanie utrzymać głowy.Znów lekarz, mówię że podejrzewam że mam nie wyleczoną BOLERIOZĘ a nawet mowy nie ma , to nie to, twierdzi lekarz , skierowanie na prześwietlenie szyi.Jest OK.Nie mija tydzień (tu mój strach największy) ból kolan i prawego łokcia.Kolana strzelają za każdym razem jak podnoszę nogi do góry.Strzela w sumie nawet bark.Znów lekarz .Znów moja wzmianka o przebytej boleriozie.Prośba o skierowanie na WB.Mowy nie ma , lekarz stwierdził że jak byłam leczona przez 3 tyg, Duomoxem to nie jestem chora.,twierdził zwyrodnienie stawów.Dał skierowanie na prześwietlenie kolan.Zrobiłam a co , wszystko ok.Kazał zrobić Elisę , bo stwierdził że jak Bolerioza jest to Elisa ją wykaże,Kolana dalej bolą.Miałam rok temu mrowienia rąk i bóle serca robiłam EKG Ok ( mama miała zawał ) i każdy wmawiał mi że to strach przed rodzinnymi dolegilwościami .Chętnie zrobię test na Boleriozę , proszę o pomoc , który ma m zrobić z tych testów abym mogła stwierdzić czy to dziadostwo się się ukryło i dalej siedzi w moim organizmie.Wiem że nie ma 100% testu który wykluczy boleriozę , ale proszę o radę od czego zacząć w mojej sytuacji.Testy z tego co się zorientowałam nie należą do najtańszych a tak jak pisałam na lekarza nie ma co liczyć.Mam 33 lata i małe dziecko i chciał bym jeszcze trochę pożyć.jeśli ktoś mógłby coś doradzić będę bardzo wdzięczna.Z góry dziękuję za pomoc.